Prywatyzacja dwóch przedszkoli od września?
O prywatyzacji przedszkoli w Bytowie głośno jest od ok. 2 miesięcy kiedy taki pomysł przedstawił burmistrz Ryszard Sylka. W mieście zawrzało, szczególnie w środowisku przedszkolnym. Obawy przed prywatyzacją mieli nauczyciele, jak i rodzice. I jedni i drudzy prawdopodobnie bardzo mocno odczują konsekwencje tych decyzji. We wszystkich czterech publicznych przedszkolach w Bytowie rodzice składali podpisy pod pismami protestacyjnymi, nauczyciele również robili wszystko aby temu zapobiec. Czy to się im udało?
Można by rzec, że połowicznie ponieważ burmistrz podjął decyzję, iż sprywatyzowane będą dwa bytowskie przedszkola. Prywatyzacja ma dotyczyć Przedszkola nr 1 i nr 4, które są najlepiej przygotowane do prowadzenia tego typu działalności. Jak mówi Sylka przed podjęciem tej decyzji zapoznał się z postulatami i wszelkimi głosami dotyczącymi prywatyzacji, jednak największy wpływ przy podjęciu decyzji o prywatyzacji tych dwóch placówek była sugestia Komisji Edukacji, Kultury i Sportu Rady Miejskiej.
- Uważam, że nie można też przejść obojętnie przed przesłankami i argumentami, które wynikły w trakcie dyskusji czyli sprawa zabezpieczenia dzieci z rodzin najuboższych oraz dzieci niepełnosprawnych, które w placówkach prywatnych niekoniecznie muszą być przyjęte. Kolejnym powodem pozostawienia dwóch placówek to sprawa naliczania dotacji, która przysługuje przedszkolom prywatnym w wysokości 75% wartości dotacji przedszkoli publicznych. Pozostawienie placówek publicznych umożliwia naliczanie stawek w oparciu o ich stawki. W innym przypadku musielibyśmy się opierać na gminach ościennych, które mogą być nieadekwatne do naszych warunków – uzasadnia burmistrz Sylka.
Decyzję w tej sprawie ostatecznie podejmie Rada Miejska na najbliższej sesji.
- Po uchwaleniu przez radę zostanie ogłoszony konkurs na prowadzących placówkę oraz muszą zostać ustalone nowe kryteria naboru dzieci do przedszkoli. Prywatyzacja ma nastąpić z dniem 1 września a więc w przypadku akceptacji mojej decyzji przez Radę Miejską będę prosił ich o niezwlekanie z decyzjami aby nabory nie były niepotrzebnie odwlekane – dodaje burmistrz.
O swojej decyzji burmistrz powiadomił dyrektorów przedszkoli zgłoszonych do prywatyzacji na spotkaniu w poniedziałek.
- Zdawałam sobie sprawę, że te dwa przedszkola są najbardziej atrakcyjne zarówno wizualnie, jak i pod względem ekonomicznym i prawdopodobnie to one zostaną sprywatyzowane. Jednak osobiste przekazanie takiej decyzji przez burmistrza mocno uderza w człowieka – mówi dyrektorka Przedszkola nr 1 Katarzyna Kozłowska – Mam jeszcze cień nadziei na zmianę tych decyzji, czekam na sesję i dalsze kroki w tej sprawie, bo wiem, że czas jest bardzo ważny.
Temat prywatyzacji pozostałych przedszkoli może powrócić dopiero za kilka lat ze względu na argumenty, które przemawiały za ich pozostawieniem jako publiczne.












