miasto Bytów w internecie

Fotografia lubna
Reklama i Ogłoszenia Ogłoszenia Drobne Katalog Firm

Temp. w Bytowie: b.d.

„Pomysłowy Dobromir” po raz szósty!

czwartek, 1 grudnia 2005
Magda Cichosz

W piątek rozpoczynają się VI Targi Twórczości Prac Dziecięcych „Pomysłowy Dobromir”. Inicjatywa rozrasta się z roku na rok. O jej początkach, zaangażowaniu uczniów i pracowników szkoły oraz o aniołkach i reniferze rozmawialiśmy z Kazimierzem Kerlinem, pomysłodawcą i inicjatorem akcji.

- „Pomysłowy Dobromir” to jedyne w Polsce targi prac dziecięcych. Jak zrodził się pomysł ich powstania?

- Kiedy objąłem stanowisko dyrektora Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego, od razu zwróciłem uwagę na sporą ilość drobnych, artystycznie wykonanych przedmiotów. Dzieci zawsze robiły je w sporych ilościach. Często prace były naprawdę bardzo ładne. Niektóre z nich sprzedawano później na jakichś drobnych kiermaszach, w urzędach. Wszyscy byli rozproszeni. Chciałem zebrać ich razem, dać możliwość wspólnego działania. W zorganizowaniu targów i nadaniu im specyficznego klimatu bardzo pomogli mi nauczyciele. Tak się zaczęło.

 

 

- Czy pokazanie prac uczniów było jedynym celem zorganizowania targów?

- Nie, chociaż to jedno z najważniejszych założeń. Poprzez imprezę chcieliśmy nauczyć naszych podopiecznych również praktycznego funkcjonowania w lokalnym środowisku. Każda grupa sama wycenia przygotowane przez siebie ozdoby. Następnie wystawia je na sprzedaż. Po podliczeniu dochodów musi zagospodarować uzyskane pieniądze. Część z nich jest przeznaczona na zakup materiałów na przyszłoroczne prace. Natomiast za resztę odbywają się poczęstunki, organizowane są wycieczki itp. To już zależy od pomysłowości samych członków grup. Oczywiście w tym wszystkim pomagają im ich opiekunowie.

 

- Jakie znaczenie ma akcja dla samej szkoły?

- Na stałe wpisała się już w naszą historię. Jest to jedna z najważniejszych imprez w roku. Najbardziej cieszy mnie poziom zaangażowania i pasji, jaką wkładają w nią uczniowie i pracownicy naszej szkoły. Dzięki temu, wszyscy czekamy na ten dzień z niecierpliwością. Każdemu udziela się niepowtarzalny klimat.

 

- Impreza stale się rozrasta. Czego możemy spodziewać się w tym roku?

- Sześć lat temu na targach pojawiło się 10 różnych stoisk. Teraz będzie ich 20. Są to placówki z całego województwa pomorskiego. Niektóre znajdą się tu się po raz pierwszy. Nowi uczestnicy pojawiają się co roku. Jest to miłe, chociaż nie ukrywam, że mamy coraz większe problemy organizacyjne. Zaczyna nam brakować miejsca.

 

- Czy to jedyne nowinki?

- Nie, ale przebiegu pozostałych nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Jak zawsze odbędzie się konkurs praktyczny. W tym roku o 13.00 uczestnicy targów zaczną wykonywać anioły. Po godzinie komisja oceni, który z nich jest najładniejszy. Poza tym, nie wiemy jeszcze co tym razem stanie się „hitem” wśród sprzedawanych przedmiotów. Ostatnio największym zainteresowaniem nabywców cieszyły się kartki świąteczne i aniołki, które kosztowały 1 zł. Uczniowie próbują przewidywać, co będzie najbardziej popularne, ale to nie jest łatwe.

 

- Co sprawia Panu największą satysfakcję?

- Uśmiech dzieci, które angażują się w targi. Wywołanie go uważam za ogromny sukces. Dla tego widoku warto jest kontynuować inicjatywę. Szkoda tylko, że nie wszyscy potrafią uszanować naszą pracę. W tym roku chyba po raz ostatni wystawiliśmy przed szkołę renifera z saniami. Ktoś regularnie go niszczy. W nocy niektórzy ćwiczą na nim karate. Jest to przykre, ale na to niewiele możemy poradzić. W każdym razie, serdecznie zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w targach.

 

Z Kazimierzem Kerlinem rozmawiała Magda Cichosz - magda(at)gby.pl.

 

 


 
REKLAMA