miasto Bytów w internecie

Fotografia lubna
Reklama i Ogłoszenia Ogłoszenia Drobne Katalog Firm

Temp. w Bytowie: b.d.

Czy Bytów leży na Kaszubach? Czy na Białorusi?

Policja zrobiła ze mnie bandytę. Jestem podejrzany o popełnienie przestępstwa. Grozi mi grzywna albo kara ograniczenia wolności

Zrobiono ze mnie przestępce!

Zrobiono ze mnie przestępce!

poniedziałek, 16 stycznia 2006
Leszek Szymczak

Czy Bytów leży na Kaszubach? Geograficznie tak. Jednak wydaje się, że prokurator Jan Zborowski, który był prokuratorem jeszcze za socjalistycznego PRL-u, wolałby chyba, aby leżał na Białorusi. Dlaczego? Aby mnie nastraszyć? Zamknąć usta? Skazać? Pokazać, kto rządzi na prawdę? Starzy komuniści mawiali – dajcie mi człowieka, a znajdziemy na niego paragraf. Ku mojemu przerażeniu powiedzenie to nie straciło na aktualności w wolnej i demokratycznej Polsce, kraju należącym do Unii Europejskiej.

Przypomnijmy. Sprawa zaczęła się od komornika Wojciecha D., który stanął nie tak dawno przed sądem w Kościerzynie za pobicie bibliotekarki Haliny Witkowskiej. Zwrócił się on do Zborowskiego z wnioskiem o ściganie forumowiczów, którzy zapewne w przypływie emocji napisali, co o nim myślą widząc jego bulwersujące zachowanie prezentowane w programie TVN Uwaga czy Superwizjer. Prokurator mimo, że zapewnił mnie, iż nie lubi Wojciecha D. bardzo szybko zajął się tą sprawą. Zażądał ode mnie ujawnienia numerów IP komputerów, z których dokonywano wpisów. Wpisy te zdaniem komornika i prokuratora nawoływały do popełnienia przestępstwa na komorniku. Śledztwo jednak nie doprowadziło do wykrycia autorów wpisów na naszym forum. Prokuratura je umorzyła. Jednak Jan Zborowski nie dał za wygraną. Otwarcie dał mi do zrozumienia, że chce dobrać mi się do skóry. Zrobił to.

 

W dniu, w którym dowiedziałem się o umorzeniu postępowania zadzwonił do mnie na komórkę i powiedział, że w stosunku do mojej osoby będzie prowadzone oddzielne postępowanie. Machina ruszyła. Przesłuchano mojego, bogu ducha winnego, kolegę. A ze mnie zrobiono podejrzanego. Dziś postawiono mi zarzuty i zrobiono fotografie – jak kryminaliście. Postawiono mi zarzut z art. 49 a ustawy prawo prasowe: redaktor, który nieumyślnie dopuścił się opublikowania materiału prasowego zawierającego znamiona przestępstwa podlega karze. Chodzi o wypowiedzi napisane przez naszych Czytelników na forum dyskusyjnym. To tak jakby producent noży odpowiadał za to, że kogoś tym nożem zabito, albo właściciel płotu, tablicy ogłoszeń odpowiadał za plakat, który na nim wywieszono. Drugi zarzut to prowadzenie gby.pl nielegalnie. W takim razie nielegalne są wszystkie strony www i portale podające aktualne wiadomości – rządowe również.

 

Bardzo szybko uzyskaliśmy pomoc od dziennikarzy z innych mediów, z prasy, radia i telewizji, którzy już nagłaśniają paranoję do jakiej doszło w Bytowie. Prokurator i policja zamiast ścigać autentycznych przestępców znajduje paragrafy na lokalnego dziennikarza. Mecenas Wojciech Sowa uspokaja mnie.

 

- Proszę się nie martwić. Zamieszczone teksty na forum dyskusyjnym nie są materiałami własnymi, redakcyjnymi, artykułami, felietonami, itp. sporządzonymi przez dziennikarza lub inną osobę współpracującą z GazetąBytowską.pl, lecz są tylko wypowiedziami Czytelników. Teksty redakcyjne oraz materiały prasowe publikowane są na stronach portalu. Czytelnicy natomiast mogą je komentować i dyskutować na forum dyskusyjnym. Wpis na forum nie jest zatem materiałem własnym redakcji, dziennikarza, ale wypowiedzią, wymianą zdań, poglądów Czytelników. Dyskusja na forum normowana jest regulaminem oraz moderowana. Tak też jest w innych portalach – np. w tych największych np. Wirtualnej Polsce, czy Onet.pl. Redakcja i wydawca ponoszą odpowiedzialność za materiały prasowe publikowane na stronach zasadniczych portalu. Dyskusję na forum określa regulamin. Portale oprócz swobody wypowiedzi na forum, dają również Czytelnikom możliwość dyskusji, rozmów na tzw. czatach tematycznych. Za treści publikowane na forach i czatach ponoszą odpowiedzialność osoby dyskutujące, dokonujące wpisów i wypowiedzi na dany temat. Absurdalne jest więc karanie dziennikarza i wydawcy, za wpisy Czytelników – powiedział nam mecenas Wojciech Kobus, współpracujący z Radiem Gdańsk.

 

Ja nie jestem prawnikiem i w mojej ocenie krytyczne wypowiedzi na pierwszy rzut oka nie nosiły znamion przestępstwa. Były reakcją Czytelników na pokazanie błędów funkcjonariusza publicznego jakim jest komornik. Czytelnicy reagowali i komentowali na forum jego zachowanie i przekroczenie uprawnień. Jeśli komornik powiadomiłby nas, a miał przecież taką możliwość, natychmiast zwrócilibyśmy szczegółową uwagę na treść tych pięciu wypowiedzi i je usunęli. Pod artykułami dotyczącymi działalności komornika zamieszczonych było kilkaset wypowiedzi forumowiczów.

 

Publikując własne materiały redakcyjne (artykuły) na ten temat kierowałem się interesem i dobrem społecznym, bo jest to naczelne zadanie naszego portalu - służba społeczeństwu. Krytyka poczynań komornika w mojej ocenie była zasadna, gdyż pokazywała społeczeństwu jak zachowuje się funkcjonariusz publiczny – arogancja, zawyżanie kosztów komorniczych, brak jasności i przejrzystości w jego rozliczeniach, itp.

 

Poprosiłem o komentarz Halinę Witkowską, która wciąż toczy swoją walkę o sprawiedliwość.

 

- W mojej sprawie prokuratura postawiła mi zarzut pobicia na podstawie telefonicznego zgłoszenia komornika bez jakiegokolwiek uzasadniającego ten fakt materiału dowodowego. Jego osobę przez trzy lata bronili bytowscy prokuratorzy. Teraz stawia zarzut wydawcy gby.pl za teksty zamieszczane na forum dyskusyjnym. To absurdalne i również ze zgłoszenia komornika. "Cnota prawdy się nie boi - lecz prawda strasznie boli" - powiedziała Halina Witkowska.

 

Obserwując działania prokuratora Jana Zborowskiego – podkreślę kolejny raz, bo to należy podkreślać - prokuratora, który pełnił swoją funkcję w czasach znienawidzonego przez Polaków komunizmu, zastanawiam się czy żyję w wolnej i demokratycznej Polsce, gdzie panuje wolność słowa, czy na Białorusi? Nie boję się stanąć przed sądem panie prokuratorze. Jeśli postawi mnie pan przed sądem dojdzie do precedensowej rozprawy a szum rozniesie się po całej Polsce. Zresztą już się roznosi. Dziennikarze bardzo zainteresowali się działalnością bytowskich organów ścigania.

 


 
REKLAMA