Krok za krokiem z Mistrzem Świata
Postów: 1,024
Byłem ,zobaczyłem ale nie wystartowałem.
Zadziwiła mnie natomiast różnica w wyglądzie miedzy zdjęciem tego mistrza zamieszczonym w tytule tematu,a facetem w rzeczywistości.
Na oko / przy okazji pozdrowienia dla internauty "oko" / to nie była ta sama osoba.
Widać było i słyszeć też ,że facet zna sie na rzeczy.
Ruchy ,sylwetka wskazywała by na jakiegoś "alpinistę",czy nordyckiego rutyniarza.
Nie spytałem się kto zacz i do dziś nie wiem kto to był
Ale dużo przynajmniej dowiedziałem się o nordicu natomiast o sobie pomyślałem że tracę z latami tzw. dziennikarską wscibskość
Nie spytać się o nazwisko!!!!! hm.
Zadziwiła mnie natomiast różnica w wyglądzie miedzy zdjęciem tego mistrza zamieszczonym w tytule tematu,a facetem w rzeczywistości.
Na oko / przy okazji pozdrowienia dla internauty "oko" / to nie była ta sama osoba.
Widać było i słyszeć też ,że facet zna sie na rzeczy.
Ruchy ,sylwetka wskazywała by na jakiegoś "alpinistę",czy nordyckiego rutyniarza.
Nie spytałem się kto zacz i do dziś nie wiem kto to był
Ale dużo przynajmniej dowiedziałem się o nordicu natomiast o sobie pomyślałem że tracę z latami tzw. dziennikarską wscibskość
Nie spytać się o nazwisko!!!!! hm.
Co znaczy " dziennikarska wścibskość"?
Jesteś dziennikarzem?
--
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach.
Jesteś dziennikarzem?
--
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach.
Postów: 1,024
NIE ,z zawodu nie jestem dziennikarzem,chociaż parałem się tą profesją.W chwili obecnej już nie te lata.Xeksa ,nie trzeba mieć ukończonego Instytutu czy Studium Dziennikarskie aby być współpracownikiem czy sytuacyjnym korespondentem jakiejś gazety.
Patrz nasze regionalne gazety,piszacy niegdyś pod ksywką "je-jo"
czy znany Ci kol.K.S. ( artykuły w Glosie "chłodnym okiem") czy kol Ela P. nie byli z zawodu dziennikarzami,nie wspomnę już o piszacych współpracownikach z KB
Poruszałem głównie tematykę sportową ,wywiady-nasza prasa bytowska,były tyg."Zbliżenia" ,ale i nie obce były mi artykuły o zacięciu historycznym -"Czas","Głos" chyba wtedy był Koszalinski.
"Podsuwałem " też tematy bytowskie nieżyjącym już kol.red .Z.Zakrzewskiemu czy kołobrzeskiemu filmowcowi B.Żółtakowi.
Opracowując kiedyś zarobkowo notatkę,artykuł do prasy na pewno zapytałbym sie tego faceta o nazwisko,a jak widzisz obecnie ta "wscibskość" czy " dociekliwość" nazwijmy dziennikarskie ulotniły się
ze mnie jak zapach perfum
PS podsumowanie-jezeli chodziłoby o mamonę to człowiek byłby dokładniejszy
Patrz nasze regionalne gazety,piszacy niegdyś pod ksywką "je-jo"
czy znany Ci kol.K.S. ( artykuły w Glosie "chłodnym okiem") czy kol Ela P. nie byli z zawodu dziennikarzami,nie wspomnę już o piszacych współpracownikach z KB
Poruszałem głównie tematykę sportową ,wywiady-nasza prasa bytowska,były tyg."Zbliżenia" ,ale i nie obce były mi artykuły o zacięciu historycznym -"Czas","Głos" chyba wtedy był Koszalinski.
"Podsuwałem " też tematy bytowskie nieżyjącym już kol.red .Z.Zakrzewskiemu czy kołobrzeskiemu filmowcowi B.Żółtakowi.
Opracowując kiedyś zarobkowo notatkę,artykuł do prasy na pewno zapytałbym sie tego faceta o nazwisko,a jak widzisz obecnie ta "wscibskość" czy " dociekliwość" nazwijmy dziennikarskie ulotniły się
ze mnie jak zapach perfum
PS podsumowanie-jezeli chodziłoby o mamonę to człowiek byłby dokładniejszy
Rozumiem. Dziennik Bałtycki poszukuje dziennikarza, może zostaniesz ich korespondentem?
--
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach.
--
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach.
Postów: 1,024
hexa 34
Dzięki,nie skorzystam przyczyna -patrz drugie zdanie mego postu z dn.03.02
Niezbyt też trawię jednego faceta, tam robiącego.
Inna sprawa. Mówi się potocznie o tzw pozytywnej"pasji dziennikarskiej" , ale istnieje też powiedzenie "szewska pasja" ogarnia ona korespondenta piszącego,,korespondenta "na telefon" gdy przyjdzie czas na rozliczanie,
Np.wywiad z Tobą-- temat pierwszy z brzegu np..Fundacja Podaj Dalej,czy konkursik na prowadzenie D.Dz.
Może ,60 zł brutto ,aby sie umówić jeden do trzech telefonów na mój koszt,do tego paliwo na dojazd też moja sprawa.
Jak wywiad rozciągnę (umowa na wierszówkę) to decydent skraca,wycina te wierszówkę
Notatka regionalna-do 15 zł.
Tak było ,jak obecnie jest? Myślę ze podobnie
Dzięki za post pt. "pracownik poszukiwany"
PS patrzyłem w TVB ,ten facet który prowadził tam szkolonko to rzeczywiście był M.Bierkus
Podejrzewam że organizatorowi pokićkały się zdjęcia podając informację do GBY . Pozdro.
Dzięki,nie skorzystam przyczyna -patrz drugie zdanie mego postu z dn.03.02
Niezbyt też trawię jednego faceta, tam robiącego.
Inna sprawa. Mówi się potocznie o tzw pozytywnej"pasji dziennikarskiej" , ale istnieje też powiedzenie "szewska pasja" ogarnia ona korespondenta piszącego,,korespondenta "na telefon" gdy przyjdzie czas na rozliczanie,
Np.wywiad z Tobą-- temat pierwszy z brzegu np..Fundacja Podaj Dalej,czy konkursik na prowadzenie D.Dz.
Może ,60 zł brutto ,aby sie umówić jeden do trzech telefonów na mój koszt,do tego paliwo na dojazd też moja sprawa.
Jak wywiad rozciągnę (umowa na wierszówkę) to decydent skraca,wycina te wierszówkę
Notatka regionalna-do 15 zł.
Tak było ,jak obecnie jest? Myślę ze podobnie
Dzięki za post pt. "pracownik poszukiwany"
PS patrzyłem w TVB ,ten facet który prowadził tam szkolonko to rzeczywiście był M.Bierkus
Podejrzewam że organizatorowi pokićkały się zdjęcia podając informację do GBY . Pozdro.
Zapraszam na pogawędkę na PW, mezzo.
--
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach.
--
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach.










